Autumn essentials

Mam wrażenie, że jesień do Skandynawii skrada się szybciej, niż gdziekolwiek indziej. Coraz bardziej zaczyna mi brakować tych długich letnich dni, kiedy o 22:30 w Oslo było jeszcze widno. Jesień to najmniej lubiana przeze mnie pora roku. Obawiam się, że tym kraju znienawidzę ją jeszcze bardziej za to, że w połowie sezonu dodatnia temperatura zapadnie w sen zimowy, a śnieg zagości już w listopadzie. Tak, tutaj wszystko jest możliwe.

Każdej jesieni zdecydowanie rzadziej odwiedzałam centra handlowe, przebierałam w szafie i przymierzałam przed wyjściem minimum trzy stylizacje. W tym okresie wszystko wydawało mi się szare, zimne i bez życia, nawet moje codzienne outfity.

Jednak w tym roku wprost oszalałam na punkcie jesiennej kolekcji praktycznie w każdym sklepie. Pokochałam kapelusze, pokochałam kozaki za kolano, a od strojów wykonanych z imitacji zamszu trzymam się już z daleka. Dzisiaj przygotowałam dla Was stylizację z użyciem moich dwóch jesiennych perełek. Zresztą zobaczcie i oceńcie sami, zostawiam Was ze zdjęciami 🙂

blog

DSC_0966

blog

DSC_0970

DSC_0950

DSC_0867

DSC_0883

DSC_0993

DSC_0963

DSC_0990

sukienka / dress – Zara
płaszczyk / jacket – Vero Moda
buty / shoes – Reserved
kapelusz / hat – Only
naszyjnik / neckles – Mango