Londyn dzień 1.

Londyn – numer 1 zaraz po Paryżu. Oczarowało nas to miasto totalnie. Na zwiedzanie mieliśmy dokładnie 2,5 dnia. Czy to wystarczy? We wpisach pokażę Wam miejsca, które my odwiedziliśmy, a Wy na koniec sami ocenicie 😉
Hotel zarezerwowaliśmy miesiąc wcześniej, mając oczywiście na uwadze lokalizację. Padło na Wedgewood Hotel. Jeżeli ktoś wybierając się na kilkudniowy wypad nie potrzebuje luksusów i 5 gwiazdek – śmiało może rezerwować tam nocleg. Okolice pięknego Hyde Parku, a połączenie z centrum baardzo dobre.
Dzień 1. Do Londynu dotarliśmy około godziny 12. Z racji, że wydawanie pokojów zaczynało się o 14 zostawiliśmy bagaże i udaliśmy się na obiad, a także spacer po okolicy (rozpoczęliśmy od Kensington Palace znajdującego się na terenie pięknego Kensington Gardens docierając do Hyde Parku).

DSC_0041

DSC_0166

DSC_0158

DSC_0154

ukochane magnolie <3

DSC_0060

Kensington Palace

DSC_0048

DSC_0073

DSC_0120

DSC_0095
Będąc w Londynie koniecznie udajcie się na lazanie do włoskiej restauracji „Zizzi”. Prawdziwe niebo w gębie!
Dwie godziny minęły nam w mgnieniu oka. Kolejno udaliśmy się do hotelu, odebraliśmy pokój, odświeżyliśmy się po podróży i ruszyliśmy w głąb miasta po jeszcze piękniejsze widoki.

DSC_0128

Autobusem dojechaliśmy bezpośrednio do Piccadilly Circus – czyli placu i skrzyżowania głównych ulic w samym sercu teatralnego i rozrywkowego rewiru West End z licznymi neonami i telebimami. Dokładnie od tego miejsca rozpoczęliśmy wędrówkę. Choć wiele atrakcji miasta jest oddalonych od siebie zwiedzanie na piechotę jest naprawdę przyjemne, przez co zapomina się o pokonanych kilometrach 🙂 Dodatkowo można wyposażyć się w mapy z szacowanym czasem ‚5,10,15 min pieszo’ do danego miejsca.

DSC_0186

DSC_0184

Kolejno udaliśmy się do Covent garden, podobno kiedyś znajdował się tu klasztor, a dziś znany jest ze spotkań artystów, cyrkowców, muzyków i osób związanych ze sztuką.

DSC_0218

DSC_0232

Szybkie kilka zdjęć i popędziliśmy dalej, podziwiać London Eye i Big Ben – czyli gwóźdź programu na dzień pierwszy.

DSC_0243

DSC_0261

DSC_0268

DSC_0271

DSC_0288

DSC_0284

Krótki spacer wzdłuż Tamizy i zdążyło zajść słońce – widok stał się jeszcze piękniejszy.

DSC_0296

DSC_0307

DSC_0310

DSC_0321
Zmęczeni po podróży i pokonanych kilometrach udaliśmy się do hotelu, zregenerować siły na drugi dzień, który był zdecydowanie bardziej intensywny. Obiecuję, że w kolejnym wpisie przedstawię Wam więcej perełek Londynu i pomęczę większą ilością zdjęć 😉

Jako że druga część będzie obszerniejsza postanowiłam tutaj dorzucić rozdział „Przydatne wskazówki”
1. Transport z lotniska London-Gatwick do centrum zapewnił nam niezastąpiony Terravision, cena biletu 6.00£.
2. Poruszając się po Londynie najlepiej już pierwszego dnia wyposażyć się w kartę Oyster. Kosztuje 5£  (depozyt zwrotny) i można ją kupić wszędzie tam, gdzie są dostępne bilety, czyli wejście do metra, lotnisko i poszczególne kioski. „Oysterka” ułatwia nam zadanie o tyle, że nie trzeba się martwić o bilet przy każdym przejeździe. Jedynym obowiązkiem jest „przybicie jej” przy wejściu i wyjściu z autobusu czy innego środka transportu.
3. Ceny w Londynie są naprawdę wysokie w stosunku do innych krajów, które mieliśmy okazję odwiedzić. Przez 3 dni spędzone w tym pięknym mieście najwięcej pieniędzy wydaliśmy na restauracje. Obiad dla dwóch osób to koszt około 30£.
4. Jeżeli chodzi o nocleg, jak już wcześniej wspomniałam polecam Wedgewood Hotel. Jedyne na co narzekaliśmy, to bardzo ubogie śniadania składające się z tostów z dżemem oraz płatków z mlekiem.