Pink powder jacket

Od niepamiętanych czasów w końcu udało nam się razem mieć wolny weekend i nigdzie nie frunąć. Po ciężkim tygodniu postanowiliśmy maksymalnie wykorzystać słoneczną sobotę i zrelaksować się na łonie natury. Przy okazji odkrywaliśmy nowe, nieznane miejsca w Oslo i trafiliśmy na przepiękna restaurację na wzgórzu, z widokiem na całe Oslo. Jednogłośnie zdecydowaliśmy, że kolejny niedzielny obiad zjemy właśnie tutaj. Na kilku klatkach uchwyciliśmy też mój outfit, stąd na blog wskakuje nowy, zupełnie nieplanowany post.
Światło dzienne ujrzała moja ulubiona różowa marynarka. Czekała kilka miesięcy w szafie na swoją premierę (czyt. aż jej właścicielka znajdzie odpowiednią bazę). Celowo zestawiłam ją z woskowymi spodniami, aby pozostać w eleganckim wydaniu. Zostawiam Was ze zdjęciami, a ja zabieram się za zaaaległy post z Londynu.

DSC_0986

DSC_1000

DSC_0999

DSC_1017

DSC_1019

DSC_1021

bluzka / blouse – Only
marynarka / jacket – H&M
spodnie / pants – Mango
buty / shoes – Bershka
torba / bag – Zara

DSC_1015

DSC_1009

DSC_1004

DSC_1003

DSC_1022