Weekend majowy w Amsterdamie

Gdyby ktoś kiedyś poprosił mnie o zaprojektowanie plakatu prezentującego Amsterdam, to na pewno umieściłabym na nim rowery i malownicze kanały. Rowerzyści są tam traktowani lepiej niż piesi, to oni mają zawsze pierwszeństwo, a ich sprzęty w niezliczonej ilości przyczepione są wszędzie i na wszelakie sposoby.

DSC_1022

DSC_1014

DSC_1040

DSC_0978

Skrzyżowania ulic, to nic innego, jak skrzyżowania kanałów z malowniczymi widokami.

DSC_1068

DSC_1053

DSC_1055

DSC_1031

DSC_1051

DSC_0907

DSC_0879

13446359_1166521126712307_222182928_o

13441814_1166521170045636_2145782274_o
DSC_0826

DSC_0812

DSC_0935
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od ścisłego centrum, gdzie znajduje się Pałac Królewski i Plac Dam.

13442085_1166521136712306_1317231991_o

13442092_1166521156712304_724684107_o

DSC_0948

DSC_0925
Na środku placu wznosi się posąg – National Monument upamiętniający okupację Niemiecką w czasie II Wojny Światowej.

DSC_0961

DSC_0939
Kolejno zaczepiliśmy o najstarszą dzielnicę Amsterdamu – de Vallen potocznie zwaną Dzielnicą Czerwonych Latarni, gdzie w dzień absolutnie nic się nie dzieje. Niestety w dzisiejszych czasach nie jest ona kojarzona z pięknymi, znajdującymi się tam budynkami, czy pięknie usytuowanym kościołem Oude Kerk. Posiada natomiast światową reputację, jako okolica klubów nocnych i miejsce świadczenia usług erotycznych.

Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud – jest to filia słynnego muzeum Londyńskiego. W środku zobaczyć można znane osobowości, m.in Angelina Jolie, Brad Pitt, David Beckham, Księżna Diana. Wejście kosztuje 22 euro.

DSC_0984

Funkcję płuc Amsterdamu odgrywa ogromny, 45 hektarowy Vondelpark. Nazwa wzięła się od nazwiska jego patrona – poety narodowego Holandii Joost van Vondela. Rocznie odwiedza to miejsce około 10 milionów turystów i mieszkańców Holandii. Znajduje się on w pobliżu Rijksmuseum i Muzeum Van Gogha, a także ogrodu różanego. Park nigdy nie jest pusty. Roi się tutaj od biegaczy, rowerzystów, czy  ludzi spokojnie odpoczywających na łonie natury.

DSC_0832

Rijksmusem – to właśnie tutaj można przyjrzeć się z bliska słynnym dziełom Rembrandta.

DSC_0844

DSC_0850

DSC_0869

DSC_0925

DSC_0859

Zdecydowanie najbardziej oblegane miejsce w Amsterdamie. Drugi taki napis znajduje się na lotnisku, jednak nie mieliśmy okazji go zobaczyć.

DSC_0896

Na przeciwko Muezum van Gogha – najchętniej odwiedzane muzeum w Amsterdamie.

DSC_0905

DSC_0910

DSC_0919

Zawsze w dwóch zdaniach opisywałam hotel, gdzie spaliśmy, jednak w przypadku Amsterdamu trafiliśmy na totalny hit, stąd chciałabym bardziej wyczerpać ten temat. Długo szukaliśmy odpowiedniego miejsca na nocleg. Niestety ceny hotelów na ten okres w Amsterdamie pokonały nawet Londyn. Z polecenia trafiliśmy do hotelu/hostelu City Hub. Pokoje przypominały kajuty na statku, wszystko w białym, futurystycznym wydaniu. Byliśmy oczarowani od samego początku! Nie przeszkadzały nam nawet wspólne łazienki  i toalety, czy naprawdę mało miejsca w pokoju. W końcu trafiliśmy na coś zupełnie odbiegającego od standardowych hoteli w każdym państwie. Cena za noc w City Hub (za jedną kajutkę dwuosobową) wynosi 50 e, czyli ok. 200zł.

DSC_1070
DSC_1073

Miejsce to powstało z myślą o młodych. Check in dokonuje się samodzielnie, przy użyciu dostępnych stanowisk komputerowych. Wystarczy wpisać numer rezerwacji, wybrać z listy dostępnych pokoi swoją ‚kajutkę’, zeskanować opaskę (dostępne w trzech kolorach do wyboru), i gotowe.

DSC_1077

DSC_1081

Na terenie całego obiektu nie rozstawaliśmy się z żółtymi opaskami, którymi otwieraliśmy drzwi, a także płaciliśmy w barze.

DSC_1093

DSC_1105

DSC_1088

DSC_1101

DSC_1100

DSC_1090

DSC_1141

DSC_1129

collage

DSC_1142

Ciekawe tablice z pomocnymi wskazówkami, np. jak dostać się na lotnisko, czy jak użytkować szafki.

DSC_1125

collage1

DSC_0787

Przy użyciu bluetooth można było połączyć się z „pokojem” i m.in rozmawiać na forum z wszystkimi gośćmi, operować światłem, muzyką, czy ustawić ‚sunrise alarm’. Nam najbardziej do gustu przypadło oświetlenie ‚love is in the air’ 😉

DSC_0794

Miłym zaskoczeniem, a także ogromną zaletą okazało się przenośne wifi. W recepcji otrzymaliśmy urządzenie, które wystarczyło wrzucić do torby i cieszyć się darmowym internetem na terenie całego miasta 😉 Na przeciwko City Hub znajduje się kawiarnia, gdzie można zjeść przepyszne, pięknie podane śniadania. Goście hotelu otrzymują rabaty, wystarczy tylko poprosić o voucher w recepcji.

13446153_1166521166712303_12003118_o

DSC_0953

Wyjątkowym zaskoczeniem dla nas okazały się „krzywe budynki”. Przy pierwszym myśleliśmy, że to błąd architektoniczny, jednak przy kolejnych sprawa wydała się bardziej zagadkowa. Nachylenie kamienic do przodu ma za zadanie ułatwić odpływ wody z dachów, a także transport mebli do mieszkań przy użyciu specialnych lin zaczepionych o haki – nieodzowny element każdego budynku.

DSC_0949

DSC_0958

DSC_0969

Połączenie z centrum Amsterdamu na lotnisko jest naprawdę proste i szybkie. Wystarczy wziąć bezpośredni pociąg z dworca głównego na Lotnisko Schiphol i na miejscu jesteśmy za 20 minut. Koszt biletu to ok. 4 e

DSC_0973

DSC_0942

Dziękuję tym, którzy wytrwali do końca. Mam nadzieję, że kolejny wpis podróżniczy również Wam się spodobał. Do następnego!

  • Ah, mój piękny Amsterdam, Mieszkam w Holandii, choć obecnie od kilku miesięcy przebywam w Polsce z powodu pracy i oglądając twoje zdjęcia bardzo zatęskniłam za tym miejscem 🙂 Najbardziej tęsknie za tym miastem, za jego wieczornym klimatem. Usiąść nad kanałem z jointem, chipsami, facetem i patrzeć, uwielbiam <3