Ulubieńcy kosmetyczni / Jesienna edycja

Długie jesienne wieczory sprzyjają wszelkiego rodzaju zabiegom kosmetycznym. To właśnie w tym okresie odkurzam swoją kosmetyczkę i i testuję zgromadzone balsamy, peelingi czy maseczki. Idealnym rozwiązaniem na przygnębiającą aurę za oknem stają się kąpiele aromatyczne, czy rozgrzewające zabiegi. Warto raz na jakiś czas urządzić sobie domowe spa w zaciszu własnej łazienki. W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam kilka moich kosmetycznych hitów z ostatnich miesięcy. Zapraszam do lektury 😉

dsc_7134

Firmę Ziaja darzę zaufaniem i miłością już od wielu lat. Cenię ich za wysokiej jakości produkty w niesamowicie niskiej cenie. Bardzo długo oddana byłam serii kosmetyków o zapachu masła kakaowego, jednak zniewalająco słodki zapach cukrowego peelingu i mleczka do ciała z serii keratynowa odbudowa naskórka wygrał wszystko. Rozkoszuje się nim za każdym razem, kiedy po niego sięgam, a momentami żałuję, że nie jest jadalny 😉 gruboziarnisty peeling dokładnie złuszcza zrogowaciały naskórek pozostawiając skórę odświeżoną i intensywnie natłuszczoną. Mleczko do ciała to tylko delikatne uzupełnienie.

dsc_7140

Bardzo długo rozglądałam się za porządnym, nawilżającym kremem do twarzy. Przewertowałam dziesiątki stron i drogerii, aż w końcu trafiłam na totalne cudo.  Serum Advanced Night Repair od Estee lauder. Niestety firma ta nie należy do najtańszych, jednak niejednokrotnie przekonałam się, że na kosmetykach do twarzy (zwłaszcza mojej kapryśnej) nie można oszczędzać. Od kilku miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką podkładu Estee lauder i wiem, że w danej chwili nie zamieniłabym go na żaden inny. Produkt pomimo gęstej konsystencji rewelacyjnie rozprowadza się na skórze i bardzo szybko wchłania. Już po kilku dniach regularnego stosowania można zauważyć, że nasza cera jest odżywiona i wyraźnie napięta. Gorąco polecam!

dsc_7143

Chyba nie ma nic bardziej denerwującego niż uczucie przesuszonych dłoni zaraz po wyjściu z domu lub przed snem. Od zawsze drażniły mnie kosmetyki, które pozostawiały uczucie tłustych rąk przez długi czas ograniczając jakiekolwiek czynności (nie należę do grupy osób cierpliwych ;)). Na produkt firmy Dermedic trafiłam przypadkiem i przyjaźnimy się już kilka miesięcy. Krem przeznaczony jest do skóry bardzo suchej i atopowej, stąd poziom nawilżenia jest naprawdę wysoki. Dodatkowo szybko się wchłania, więc po dosłownie dwóch minutach możemy normalnie funkcjonować.
Moim kolejnym ulubieńcem z firmy Ziaja okazał się krem z serii Ziaja Pro – program naprawczy. Zawiera substancje aktywne takie jak:
Kwas hialuronowy – będący składnikiem mukopolisacharydów, wchodzących w skład skóry właściwej. Tworzy on naturalny film wzmacniający barierę hydrolipidową skóry. Aktywnie nawilża i zapobiega transepidermalnej utracie wody ze skóry.
Witaminę E – zwaną „witaminą młodości”. Po dłuższym czasie stosowania kremu skóra pod oczami jest wyraźnie odświeżona i napięta.
Póki co jego miejsce zajęło serum Estee Lauder, ale od czasu do czasu na pewno będę do niego wracać.

dsc_7129

Złuszczająca maska do stóp. O tym, że o stopy należy dbać  nie tylko w sezonie letnim nie muszę nikomu przypominać.  Popijając herbatę z cytryną, czytając ulubioną książkę wystarczy nałożyć ‚magiczne’ skarpety na stopy i rozkoszować się dalej. Innowacyjne skarpetki do stóp zrobią całą robotę bez naszej pomocy. Nasączone są złuszczającą maską powstałą na bazie kwasu mlekowego, mocznika i kwasu glikolowego, czyli zmiękczających i złuszczających naskórek . Wchodzące w skład botaniczne czynniki mają za zadanie odnowę naskórka po jego złuszczeniu. Niesamowity efekt uzyskujemy  w ciągu 7-10 dni  po zastosowaniu, czyniąc naszą skórę wyraźnie wygładzoną i zmiękczoną.

dsc_7141

Zmiana pory roku współgra z chęcią zmiany zapachu. O ile latem zdecydowanie bardziej odpowiadają nam świeże cytrusowe – kwiatowe zapachy, o tyle w okresie zimowym warto wybrać nieco cięższe perfumy o korzennej i drzewnej nucie, tworzące cieplejsze i bardziej intensywne zestawienie aromatów. Na okres zimowy zrezygnowałam ze świeżego zapachu Chanel, a na jego miejsce wskoczyła słodsza propozycja od Giorgio Armani – Si. Aromat ten zdecydowanie mniej boi się ujemnych temperatur, przytula się do skóry na mrozie i rozpływa ciepłą, zmysłową chmurą. Polubiliśmy się od pierwszego dnia! 😉

dsc_7138

dsc_7136

W pochmurne, jesienne dni zdecydowanie częściej sięgamy po kosmetyki w chłodniejszych odcieniach. Stonowane kolory idealnie wpisują się w panującą za oknem melancholijną atmosferę i współgrają ze spadającymi z drzew złotymi liśćmi.
Miejsce amarantowych i wściekłych czerwieni zajęła pomadka od Mac – Cremesheen Modesty oraz pomadka w kredce od Golden Rose- Matte Lipstick Crayon (10). Wyjątkowo trwały produkt za bardzo małe pieniądze. Z czystym sumieniem polecam.
Jeżeli chodzi o makijaż oczu do paletki Zoeva Naturally Yours dołączyła jesienna siostra Smoky Palette.