Weekend w Kopenhadze

Witajcie! Dziś pierwsza część naszej skandynawskiej wycieczki – Kopenhaga. W następnym podróżniczym wpisie odwiedzimy Szwecję, a dokładniej Göteborg. Dwa dni zdecydowanie wystarczą, aby zwiedzić to urocze miasteczko bez zaglądania do każdego kościoła i muzeum oczywiście.
Naszą duńską przygodę rozpoczęliśmy od najbardziej charakterystycznego/malowniczego miejsca w Kopenhadze.
Port Nyhavn jest to kanał, który obecnie nazywa się „starą miejską przystanią, który nieustannie przecinają wycieczkowe tramwaje wodne. Wzdłuż nabrzeża zacumowane są kolorowe kutry, jachty i barki mieszkalne, a na lądzie, po obu stronach usytuowane w szeregowe domki. To kolorowe miejsce jest pełne uroku, stąd łatwo się w nim zakochać od pierwszego wejrzenia.

dsc_0491
dsc_0197

dsc_0245
dsc_0243
Nie omieszkaliśmy się spróbować smakołyków z jarmarku bożonarodzeniowego 😉

dsc_0247

Na drugim miejscu powinien się znaleźć Park rozrywki Tivioli, czyli największa atrakcja Kopenhagi. Ogrody Tivioli to nic innego jak lunapark o ogromnej powierzchni – 9 ha. Niestety nasza wycieczka odbyła się dwa tygodnie za późno (halloween), bądź 3 tygodnie za wcześnie (okres bożonarodzeniowy), stąd park był zamknięty dla turystów i nacieszyliśmy się tylko zdjęciem przed 😉

dsc_0378
dsc_0373

Punkt nr 3 na naszej liście Kastellet (cytadela). Została ona zbudowana w latach 1662 – 1663 na planie pentagramu, a jej główną funkcją była obrony miasta przed Szwedami. Od 1725 roku odgrywała rolę więzienia, a obecnie jest jedną z atrakcji turystycznych miasta i popularnym miejscem spacerów Kopenhażan.

dsc_0593
dsc_0599
dsc_0631
dsc_0601
Nieopodal cytadeli Kastellet znajduje się Fontanna Gefion (Gefionspringvandet) nawiązująca do mitologii nordyckiej, a dokładniej legendy o powstaniu wyspy Zelandii i państwa duńskiego.
„Gefion – bogini rolnictwa i opiekunka dziewic – poprosiła niegdyś króla Szwecji Gylfiego o to, aby podarował jej kawałek ziemi, który będzie mogła zagospodarować według własnego uznania. Gylfi obiecał jej tyle ziemi, ile zdoła zaorać w ciągu jednej doby. Wtedy Gefion zamieniła swoich czterech synów w woły i zaprzęgła ich do pługa. Wykorzystując ich nadludzką siłę udało jej się oborać spory kawałek ziemi, który następnie został wyrwany ze Szwecji i zakotwiczony na morzu pomiędzy Szwecją a Fionią. W ten sposób powstała Zelandia, a także jezioro w Szwecji, które wypełniło dziurę po wyrwanym lądzie.”

dsc_0535

dsc_0542

dsc_0557

dsc_0559

Podążając dalej trafiliśmy do punktu nr 4 na naszej liście –  Małej Syrenki – tytułowej bohaterka baśni Hansa Christiana Andersena. Jest to najbardziej znany i zdecydowanie najmniejszy (1,25 m wysokości i waży około 175 kg) pomnik w Kopenhadze. Został ufundowany przez syna założyciela browaru Carlsberg – Carla Jacobsena i odsłonięty 23 sierpnia 1913 r., dzień hucznego świętowania Kopenhażan. 
dsc_0563
dsc_0566
dsc_0570

Punkt 5 – Zamek Rosenborg, czyli muzeum poświęcone duńskim monarchom. Budowla z zewnątrz wraz z rozciągającym się parkiem robi naprawdę piorunujące wrażenie. Dawniej zamek ten pełnił rezydencję podmiejską królów Danii.

dsc_0312
dsc_0321
dsc_0308
dsc_0310
dsc_0288

Zupełnie przypadkowy punkt naszej wycieczki po mieście – Børsen. W drodze z hotelu do centrum zainteresowała nas niekończąca się kolejka ludzi przed budynkiem, stąd postanowiliśmy przyjrzeć się budowli z bliska. Jak się później okazało jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych budowli w Kopenhadze (niski i długi budynek ze szczytem wieży z czterech skręconych smoczych ogonów), gdzie obecnie znajduje się Duńska Izba Handlowa, a całość pełni funkcję giełdy.

dsc_0215
dsc_0222
dsc_0213

Niedziela była dniem luźniejszym, spacerowaliśmy uliczkami, odkrywaliśmy uroki miasta i standardowo – sprawdzaliśmy lokalne restauracje i kawiarnie 😉

dsc_0203
dsc_0476
dsc_0483
dsc_0531
dsc_0665
Najpyszniejszy sandwich z pastą z tuńczyka jaki kiedykolwiek jadłam (no dobra, tej w Tajlandii był równie pyszny ;))

dsc_0272

Będąc w Kopenhadze koniecznie zróbcie sobie przerwę na gorącą czekoladę bądź Latte w Chocolate Hotel 😉

dsc_0528
dsc_0521
dsc_0264
dsc_0642
Kolejny breloczek, kolejne wspomnienia, kolejna wspaniałą wycieczka 😉

Do następnego!