Spełniłam swoje marzenie / Laserowa korekcja wzroku LASEK

Z racji, że dostałam od Was bardzo dużo wiadomości odnośnie moich ‚nowych oczu’ postanowiłam rozpisać się tutaj, odpowiadając szczegółowiej na każde pytanie.

Dzień naszego ślubu zbliża się wielkimi krokami, oprócz wyboru sukni, butów i fryzury jeszcze jedna rzecz nie dawała mi spokoju – oczy. Nie wyobrażałam sobie stanąć przed ołtarzem w okularach, bądź męczyć się o północy z przesuszonymi i zaczerwienionymi oczami. Początkowo wertowałam internet w poszukiwaniu ‚najlepszych’ soczewek, które ani przez moment nie dają mi znać o swoim istnieniu – beskutecznie. Przerzuciłam setki stron w wyszukiwarce Safari i w końcu trafiłam na coś, co zainteresowało mnie bardziej niż beznadziejne soczewki – klinika Optegra. Oferują oni zabiegi, dzięki którym w kilka minut możemy pozbyć się wady wzroku. Nie zastanawiając się długo wystukałam numer telefonu i umówiłam nas (mnie i Tatę) na wizytę wstępną, która przypadła dwa dni przed Wigilią.

DSC_1904

A teraz bardziej szczegółowo:

PLACÓWKI:

Na terenie całej Polski mamy do wyboru kilka oddziałów: Warszawa, Wrocław, Kraków, Poznań oraz Szczecin – ja zdecydowałam się na stolicę.

WIZYTA KWALIFIKACYJNA

Podczas wizyty kwalifikacyjnej mamy wykonywany pakiet badań premium i dopiero wtedy dowiadujemy się, czy kwalifikujemy się na zabieg oraz jaką metodą zostanie usunięta wada. Koszt wizyty wynosi 250zł (jeśli opinia lekarza jest negatywna otrzymujemy zwrot gotówki, jeśli pozytywna na zabieg możemy przyjść już następnego dnia).

ZABIEG

Jak przygotować się do zabiegu? Tydzień, bądź dwa tygodnie przed zabiegiem nie można nosić soczewek (dokładnie nie pamiętam, gdyż nie używałam ich od bardzo dawna, stąd ta informacja była dla mnie zbędna). Jeśli 15 minutowe ‚uzdrowienie’ odbywa się w godzinach porannych należy zjeść lekkie śniadanie, a do kliniki przybyć bez makijażu i kremów na twarzy, z okularami przeciwsłonecznymi w torebce. Sam zabieg trwa 15 minut. Wszystko przebiega bezboleśnie (pod znieczuleniem) i jeżeli komuś nie przeszkadza ‚dłubanie’ lekarza w oku nie ma w tym nic strasznego. Na koniec lekarz zakłada nam soczewki opatrunkowe, które musimy nosić tydzień.*
Ja z wadą -2 (obie pary oczu) zakwalifikowałam się na Laserowa korekcję wzroku LASEK, Tato  FemtoLASIK Wavefront – jedno oko

A CO PO ZABIEGU?

No właśnie, co po zabiegu? Pierwsze minuty – świetnie. Widziałam lekko za mgłą, potrafiłam sama dojść  do przyciemnionej sali ‚wyciszającej’ i poczekać cierpliwie, aż lekarza przybędzie z wypisem i receptą. Schody zaczęły się dopiero później. Upłynęło około 30 minut wielkiej radości pt.: ‚mam już to za sobą’ ‚będę widzieć’ ‚mogę wyrzucić okulary’ i zaczęła się męka. Okropny światłowstręt (nie łudźcie się, że okulary przeciwsłoneczne pomogą – nie pomogą ani trochę), łzawienie i płacz (kiedy po 2h podróży z Warszawy dotarłam  do domu, usiadłam w korytarzu i płakałam jak dziecko) z nerwów? z bezsilności? nie wiem. To był ten moment, kiedy żałowałam podjętej decyzji i chciałam przeprosić moje ‚rozklekotane’ okulary. Dwa dni spędziłam w ciemnym pokoju, leżąc w łóżku, przesypiając większość czasu. (W czasie kiedy ja leżałam załamana mój Tato czuł się świetnie. Przeszkadzała mu jedynie lekka mgła i nieostrość widzenia. A pomyśleć, że jego zabieg był bardziej skomplikowany) W tym roku nie poczułam magii świąt. Z wigilijnego stołu ‚pamiętam’ zupę grzybową, a prawdziwe kolory moich świątecznych prezentów zobaczyłam  w Drugi Dzień Świąt 😉 Tak minęło 48h, trochę popłakałam, mało jadłam, po domu poruszałam się ‚po omacku’ gasząc po kolei każde światło (mama przygotowywała wigilijne posiłki w półmroku, jeśli akurat miałam ochotę posiedzieć chwilę w kuchni i napić się herbaty ;))

Dzień trzeci po zabiegu – posiłkując się okularami przeciwsłonecznymi mogłam już prawie normalnie funkcjonować.
Tydzień po zabiegu – pozbyłam się soczewek opatrunkowych, a lekarz stwierdził, że widzę tak dobrze, jak przed zabiegiem w najlepszych okularach.

Wczoraj minęły 3 tygodnie od magicznego dnia, a ja czuję się najszczęśliwsza na świecie.

PIELĘGNACJA

  • Po zabiegu otrzymałam receptę na trzy opakowania różnych kropli. Jedne odrzuciłam po tygodniu, drugie po wykończeniu całej buteleczki, a ostatnie – nawilżające będą mi towarzyszyć całe trzy miesiące.
  • Największym cierpieniem okazały się dwa tygodnie bez makijażu. Wracając 3. stycznia do pracy pytano mnie, czy moja sylwestrowa impreza skończyła się wczoraj wieczorem (przezabawne!) (małe, nieumalowane oczy o 7 rano nie zrobiły dobrego wrażenia ;))
  • Niestety wysiłek fizyczny przez pierwsze 4 tygodnie został ograniczony do minimum. Zero siłowni, dźwigania.

KOSZT

W zależności od tego na jaką metodę zakwalifikuje się Wasza wada – tyle tysięcy (tak, to jest największy ból całej zabawy) ubędzie z Waszego konta. Z cennikiem możecie zapoznać się tutaj. Jeśli już zdecydujecie się na zabieg – polecam szczegółowo sprawdzić oferty na gruponie. Czasami Optegra wrzuca tam kuszące promocje 😉

*wszystkie zalecenia, objawy, przebieg, okres rekonwalescencji przedstawiłam Wam dla laserowej korekcji wzroku metodą LASEK,  (dodałam kilka informacji na temat FemtoLASIK Wavefront, czyli oczyma mojego Taty). Jeśli zakwalifikujecie się na inną metodę przebieg, cierpienie i okres rekonwalescencji będzie szedł inną drogą.

DSC_1903
Czy polecam? Gorąco polecam! Już na trzeci dzień przestałam żałować, przestałam płakać i narzekać. Wiedziałam, że była to najlepiej podjęta decyzja, spełniło się moje marzenie, które znacząco ułatwiło mi codzienne funkcjonowanie. Jeśli o czym zapomniałam, coś pominęłam pozostaję do Waszej dyspozycji, odpowiem na każde pytanie i chętnie wesprę jak już będziecie po 😉

Tatusiu, wiem, że dzielnie dotarłeś do tego momentu (w końcu jesteś moim wiernym fanem i najlepszym komentatorem), wiem też, że zaraz dostanę od Ciebie wiadomość, że natychmiast mam to usunąć, więc przesyłam Ci gorące pozdrowienia, jednocześnie dziękując za wsparcie i pomoc, kiedy prawie zemdlałam przed zabiegiem a także za tę wspaniałą pamiątkę 😀

collage