Mój #healthylifestyle

Mój #healthylifestyle – nigdy wcześniej nie planowałam publikować tego typu wpisu, jednak specjalnie na Wasze życzenie zmieniłam zdanie! 😉 Nie będę opisywać zawiłej przygody, która rozpoczęła się prawie rok temu. Początkowo całość traktowałam jako ścisłą dietę, która ma przynieść szybsze efekty na siłowni (bo przecież 70% sukcesu to właśnie posiłki), czyli dzień w dzień suchy kurczak + ryż/makaron i jakieś warzywa. Wytrzymałam prawie pół roku, nie mówię, że było łatwo – nie było ani trochę! Motywowało mnie tylko przeglądanie się w lustrze, kiedy widziałam efekty 😉

W końcu doszłam do etapu, kiedy mój codzienny jadłospis traktuję jako zdrowy tryb życia, a nie dietę pełną wyrzeczeń. Skończyłam z monotonnym kurczakiem na talerzu, wprowadziłam wiele urozmaiceń. Jem regularnie 5 posiłków dziennie, unikam półproduktów, każde danie przygotowuję od podstaw samodzielnie i co najważniejsze – wyrwałam się ze szponów słodyczy! Nie oznacza to, że nie jem ich w ogóle, ale ograniczam do minimum. Nie trzęsie mnie na widok czekolady, a przypadkowa muffinka do kawy pojawiająca się raz na dwa, trzy, czy cztery tygodnie jest naprawdę fajną ucztą.

Słodkie przekąski dosładzam ksylitolem, bądź uzupełniam daktylami, a olej zastępuję olejem kokosowym/masłem klarowanym. Unikam białej mąki, która w smaku (jak się okazało) do pięt nie dorasta kokosowej, czy ryżowej 😉

Tyle tematem wstępu, żadna ze mnie specjalistka, dlatego nie krytykujcie. Trzymam się ściśle określonych zasad osób mądrzejszych i przyznam szczerze, że nigdy nie czułam się tak dobrze i lekko jak teraz. Uzależnienie od słodyczy minęło, a pojawiło się inne – siłownia. Zdecydowanie lepszy wybór 😉

A o to moje przykładowe menu:

Śniadanie

DSC_1712Omlet na mące kokosowej/ryżowej z masłem orzechowym i owocami

przekąskaDSC_1781Owsianka z twarogiem chudym, wiórkami kokosowymi i owocami


obiadDSC_1592Potrawka z kurczaka na mleczku kokosowym z brokułami i makaronem (taka porcja dwa razy dziennie)

kolacjaDSC_1928Sałatka z tuńczykiem, awokado, orzechami i chlebem żytnim.

To tylko jedna z wielu propozycji mojego codziennego jadłospisu. Ostatnimi czasy zakochałam się w budyniu jaglanym oraz tortilli z kurczakiem i awokado. Obiecuję pokazać więcej i częściej na instagramie 😉 Do następnego!