ALOHA from HAWAII / Honolulu

Rajskie plaże, zapierające dech w piersiach krajobrazy, niesamowita atmosfera, przemili ludzie, luksusowe zaplecza hotelowe.. Czyli rozpoczynamy nasz bajkowy, wymarzony honeymoon z drugiego końca świata.. Aloha from HAWAII!

Na rozgrzewkę trochę teorii:
Hawaje to ostatni, 50-ty stan USA. Jeden z najpiękniejszych archipelagów na Oceanie Spokojnym. Składa się z 137 wysp, ale tylko 7 jest zamieszkanych: O’ahu, Maui, Hawai’i, Moloka’i, Ni’ihau, Kaua’i i Lānaʻi. „Aloha”, czyli słynne hawajskie powiedzenie oznacza miłość. Język urzędowy to angielski oraz hawajski. Ten drugi posiada zaledwie 12 liter (!) w swoim alfabecie. Panuje tu idealnie wysoka temperatura oraz nasłonecznienie przez rok.
Na naszą podróż wybraliśmy jedną z najbardziej zaludnionych wysp archipelagu – Oahu. Na południowym wybrzeżu znajduje się główne miasto i jednocześnie stolica stanu – Honolulu. Ponad połowa mieszkańców Oahu ma pochodzenie Azjatyckie, głównie Japończycy, stąd momentami czuliśmy się jak w Azji 😉

PLAŻA
Waikīkī (Waikiki, Waikiki Beach) – główna, rozległa, znaczona wulkanicznym pejzażem, a zarazem najbardziej oblegana plaża w Honolulu. Niestety nie dorównuje nawet w połowie Waimanalo beach, którą odkryliśmy podczas samochodowej wycieczki.  Mimo wszystko na liście najpiękniejszych plaż na świecie zajmuje czołowe miejsce.
Biały strój kąpielowy – Aqueapparel
Czarny strój kąpielowy – Perilla Lingerie

1. strój Oysho  2. Basen przed hotelem Hilton   3.Waikīkī Beach  4. sukienka Zara, torba Obag
PORUSZANIE SIĘ PO MIEŚCIE

Komunikacja miejska jest bardzo dobrze rozwinięta. W zasadzie bez większego problemu przedostaniemy się w każdy zakątek wyspy za jedyne $2,50. Jeżeli chodzi o Honolulu niestety poza plażami nie ma znajdziemy tam wiele atrakcji. Wystarczy jednak wynająć samochód, zarezerwować dzień lub dwa i wyruszyć przed siebie, aby zakochać się w tej wyspie po uszy!
SKLEPY, GALERIE, JEDZENIE

Na Hawajach jest po prostu drogo. Jedynymi średnio-budżetowymi sklepami jakie tam spotkałam były H&M oraz Zara. Poza tym niezliczona ilość domów mody Diora, D&G, YSL czy Valentino. Najmniejsza kawa w Starbuck’s na Hawajach kosztowała więcej, niż największa w San Francisco, czy Nowym Jorku. Śniadanie dla dwóch osób ok. $30 dolarów, obiad w restauracji 45-50$. Na kilka dni w porządku, ale dłuższy pobyt na tej uroczej wyspie ma niesamowitą zdolność wyszczuplania portfela 🙂
Alamoana Centerstage – najpiękniejsze i najbogatsze centrum handlowe jakie kiedykolwiek widziałam.

1,3. Słynne hawajskie Acai bowl  2. Mrożona kawa po Wietnamsku  4. Klasyczne śniadanie

Totalne ‚must eat’ podczas pobytu na Hawajach – pączki z piekarni Leonard’s Bakery. Warto odczekać kilkanaście minut w kolejce, aby za chwilę rozkoszować się słodkimi, cieplutkimi pączkami na pustej jeszcze plaży popijając gorące latte i wsłuchując się w szum oceanu!

SURFING

Być na hawajach i nie surfować? Zaprotestował mój mąż, po czym wypożyczył deskę trzykrotnie większą ode mnie i rozpoczął walkę z falami. Podobno frajda niesamowita, ale też nie lada wyzwanie. Po kilku godzinach szaleństw wrócił totalnie wykończony z rozciętym łukiem brwiowym. Stąd na dobry początek proponuję kilka lekcji z instruktorem. Wypożyczenie deski na cały dzień to koszt $20. Podobno im większa, tym łatwiej zachować równowagę.

Surfować nie surfowałam, ale zdjęcie z deską musiało być 😉
To tyle słowem wstępu. W kolejnym wpisie wsiadamy w samochód i wyruszamy w głąb wyspy, aby poznać prawdziwe, dzikie i zakazane Hawaje! Szczegółowe informacje na temat hotelu, transportu z lotniska i biletów przedstawię Wam we wpisie podsumowującym cały wyjazd. Do następnego! 😉