Odkrywamy Norwegię // Szczyt Gaustatoppen na półwyspie Skandynawskim

Nadrabiam wakacyjne zaległości i na przekór tego, co się dzieje za oknem przybywam dziś z czerwcowym, słonecznym wpisem prosto z naszej norweskiej wyprawy. Jak się okazuje nie trzeba pokonywać setki kilometrów w górę Skandynawii po przepiękne widoki i masę niezapomnianych przygód. Wystarczy spakować plecak, namiot, wygodne buty i wyruszyć kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Oslo.

Wyprawa na szczyt, który znajduje się na wysokości 1883 m.n.p.m nie należała do najłatwiejszych, tym bardziej, że wybraliśmy niekoniecznie prosty szlak. Trasa 3,8km w jedną stronę zajmuje ok. 2,5 h. Podczas każdej przerwy łapaliśmy kilka głębszych oddechów, uzupełnialiśmy płyny i… już myśleliśmy o kolejnym przystanku 😉

Choć szczyt wydawał się „na wyciągnięcie ręki” już w połowie drogi przekonaliśmy się, że to tylko pozory. Na pozór prosta trasa zaczęła przekształcać się w iście norweską – bez łańcuchów, poręczy, z wielkimi głazami pod nogami
Na szczęście malownicze krajobrazy po drodze rekompensowały wszystko!
Jeżeli mimo wszystko ktoś nie czuje się na siłach (lęk wysokości, lęk przestrzeni, słaba kondycja), a koniecznie chce dotrzeć na szczyt do dyspozycji jest kolejka znajdująca się we wnętrzu góry (!) Przejażdżka trwa ok. 20 min.
Momentami prażące słońce, później silny zimny wiatr, a tuż za rogiem śnieg..
Na szczycie marzyliśmy tylko o gorącej herbacie i zdecydowanie dłuższym odpoczynku.. Jednak nikt nie narzekał, nie marudził, było warto!
Po 6 godzinach wykończeni, głodni, ale szczęśliwi dotarliśmy do naszej cudownej „bazy”. Rozbiliśmy namioty i rozpoczęliśmy prawdziwą ucztę przy ognisku z kiełbaskami.
To był naprawdę udany weekend. Podczas ponurych, jesiennych wieczorów niejednokrotnie wracamy wspomnieniami do tych malowniczych obrazków i w głowie układamy plan wypraw na kolejny rok.. no dobra może za dwa lata 😉